Znalazłam kolejnego bloga

Krótkowłosy pseudointelektualista

Nie przeczytałam zbyt wiele, ale spodobał mi się jeden wpis. Nie sposób się nie zgodzić z opinią, że pewna znacząca gazeta jest wiedziona zapachem pieniędzy. Nie ona jedna zresztą. We wszystkich pismach dostrzec można coraz mniej treści opiniotwórczych (a przecież to rola prasy codziennej), a coraz więcej kolorowych dodatków i prezentów dołączanych. Coraz rzadziej natrafia się na intelektualne rozważania o ważnych problemach, a coraz częściej jest to zwykłe bicie pany ku zwiększeniu sprzedaży. Przykładem jest dzisiejsza informacja „a u was biją murzynów” z jawnym zakłamaniem treści, ujawnionym przez jednego z komentujących. Ja bym jednak poszła dalej. Gazeta, która niegdyś była na tyle postępowa, że kojarzono ją z walką ze stereotypami, teraz sama je pogłębia właśnie jednym ze swych dodatków.

Reklamy

Ech ci ludzie to brudne świnie …

I znów minął mi niezauważenie tydzień. Cholera! A dzisiejszy dzień nawet się rozpocząć nie zaczął. Wiosną zawsze tak mam, że kontemplacja zmian na moim ogrodzie przysłania mi cały świat. Ponadto wiosną zaczynam lubić ludzi, ale wolałabym żeby ich nie było. Lubie takie chwile kiedy mogę się zamyślić i po obcować z naturą… tyle, że przez to zaniedbuje bloga.

Kontakt ze światem zapewniają mi znajomi poprzez wklejanie mi linków. Dziś polecę jednego z nich: [link].

Oczywiście znajdzie się dość duża grupka ludzi, którzy będą oburzeni tym, jak pewne frakcje manipulują światem. Inni nie będą wierzyli w „kolejną teorie spiskową”, bo wszystko co nie idzie po linie ogólno przyjętej jest wyśmiewane właśnie takim określeniem. A mnie jakoś wcale nie dziwi mnie to co przeczytałam. Zdziwiłabym się, gdyby ktoś tego nie robił :-)

To jest cholernie brutalne, ale taka jest natura ludzka. Każdy działa na własną korzyść, a jeśli już zdarzy mu się działać na korzyść kogoś innego, to również po to, aby później coś z tego mieć. Na egoizmie i dbaniu o swój tyłek stworzona jest całą natura.

Ludzie narzekają, że politycy kradną i obsadzają rodzinkę na stanowiskach, a jak tylko sami zajmą jakieś wyższe stanowisko, jako swoich podwładnych wpierw zatrudniają swoich znajomych bez pracy… i kiedy tylko mogą załatwiają sobie i innym taniej to co mogą z racji zajmowanego stanowiska. Po co wiec ta hipokryzja i bezsensowne marudzenie? To tylko taki mały przykład hipokryzji społecznej.

Czy to naprawdę takie dziwne i oburzające, że niektóre narody starają się wybielić haniebną część swojej historii? Albo, że niektóre bardzo wpływowe kraje robią wszystko, aby wpływać jeszcze bardziej? Albo, że starają się nie dopuszczać do rozwoju innych krajów. Albo, że wykorzystują biedniejsze kraje?

Przecież w historii każdy narzekający na tyranie mocarstwa kraj, kiedy się wybił robił dokładnie to samo. Przecież Polska też tuszuje swoje haniebne występki historyczne i nie jesteśmy o nich uczeni w szkole. Przecież nie ma człowieka, który nie próbowałby się przedstawiać w jak najlepszym świetle, chyba, że w oczernianiu siebie ma jakiś cel.

Im bardziej obserwuje pewne aspekty społeczne człowieczeństwa tym bardziej przestaje się nimi przejmować. Nie widzę możliwości, że świat stanie się lepszy, nie w kwestii polityczno-gospodarczo-społecznej. Nie ma szans, żeby zniknęła nienawiść, wyzysk, hipokryzja, obłuda. Jedyne co może zniknąć z powierzchni Ziemi to uczciwość i wszelkie pokrewne słowa. Coraz mniej przejmuje się światem. Coraz bardziej cieszy mnie przeświadczenie, że koniec cywilizacji ludzkiej zaczął zbliżać się coraz szybciej.

Chyba jednak nadal nie lubie ludzi … :-)

Ornitologicznie

Dookoła mnie robi się coraz bardziej odludnie, a zarazem coraz bardziej ptaszyście. Można powiedzieć, że ptaki ilością jak i różnorodnością jakieś 2 lata temu dorównały do poziomu z dzieciństwa, a rok temu znacznie ten poziom przekroczyły. Jako miłośnik przyrody i wróg cywilizacji ucieszyłam się niezmiernie ;]

Do 4 roku studiów Juwenalia w moim mieście odbywały się na początku czerwca, kiedy to wiele wszelakich szkół prywatnych i lżejszych kierunków ma już wolne. My jednak na budownictwie w tym okresie ostro zapierniczamy z projektami. Na 4 roku Juwenalia odbywały się w maju, zatem w końcu mogłam w nich uczestniczyć pełną gębą. Pewnego dnia wracałam sobie do domu około 2 w nocy. Wtedy pierwszy raz w życiu usłyszałam tak piękny śpiew. Cała melodia, składająca się z 5-6 zwrotek, śpiewana donośnym głosem w całkowitej ciszy, w parku na przeciw. Usiadłam na kamieniu pod domem i słuchałam tego ptaszka do 4 w nocy. Później robiło się coraz cieplej i świt nastawał coraz wcześniej. Ptaszek również coraz wcześniej się uaktywniał. W kluczowym momencie śpiewał już około 23. W tym okresie koło parku toczyła się budowa. Myślałam, że to może w związku z hukiem, ptaszkowi pomyliło się i śpiewa dopiero po nastaniu ciszy.

W następnym roku zaprzestano budowy i nastał okres zatrzęsienia ptactwa. Pierwszy raz na moim ogrodzie widziałam kosa. Przeżywałam ataki szpaków, w szczególności po ścięciu trawy, kiedy robaki były łatwo dostępne. Gawrony i kawki postanowiły zasiedlić park nieopodal i przelatywać nad moim ogrodem. Był też jakiś pięknie śpiewający ptak, tym razem jednak śpiewał troszkę krócej i jakby ciut inaczej, wieczorem przed zmierzchem, a nie w nocy.

Teraz jest już wiosna, choć znów jest zimno i pada śnieg ;] Czarne ptasiory gromadzą się i coś kombinują. Czasem robią zloty na nowo wybudowanym (jeszcze nie do końca – na razie jest tylko stan surowy). Już powoli robią sobie gniazda. Kos zagarnął mój ogród jako swój teren i odgania inne ptaki o podobnej jemu wielkości. Sikorek jakoś nie rusza, więc te spokojnie przylatują gromadami po kasze i suchy pokrojony chleb. Od czasu do czasu przylatuje nasza znajoma sójka. Sroki są rzadziej (a kiedyś miały u nas gniazdo i 3 lata z rzędu obserwowałam rodziców i młodocianych). Czasem widać inne ptaki, których jeszcze nie rozpoznałam.

Ponieważ sezon na ptactwo się rozpoczyna, znów wszczęłam swą edukacje ornitologiczną. Z tej okazji chciałam polecić fajną stronę z głosami różnorakich ptaków, niestety bez zdjęć. Przy okazji opowiedzieć o moich przypuszczeniach:

Rok temu, tym śpiewającym ptakiem, bez żadnych wątpliwości był kos. Widzieliśmy go z bliska.
Śpiewał dokładnie tak: Kos

Dwa lata temu śpiew był jednak inny i o innej porze. Bardziej przypominał ten: Słowik Szary 1, Słowik Szary 2. Całkiem podobnie, jednak bardziej donośnie i z wyraźnymi seryjnymi „uderzeniami językiem” (nie wiem jak to inaczej nazwać). Ponadto przeczytałam, że „woli śpiewać z wyżej położonych miejsc (do 10m)” oraz „W Polsce słowik szary należy do ptaków średnio licznych lęgowo. Przylatuje do nas w kwietniu-maju, a odlatuje w sierpniu-wrześniu.”… co się również zgadza. Tylko, że słowik w centrum miasta? I to w dodatku tylko przez rok, kiedy w następnym roku słychać było śpiew podobny (jak dla mało wprawionego muzycznie i mało obeznanego ornitologicznie ucha).

Mało tego: Pamiętam dokładnie przepiękną piosenkę Beatlesów, z której wynikało, że to kos śpiewa nad ranem ;] Szkoda, że nigdzie nie ma opisanych godzin, w których ptaki śpiewają zazwyczaj…

A na koniec tego, zapewne nudnego, wywodu o ptaku, który niesamowicie mnie zauroczył/zniewolił 2 lata temu … wyżej wspomniana piosenka:

Czy to byli „neo”, czy „post” czy cokolwiek … ??

Przy okazji polecania wam, poleconego mi bloga i wpis, postanowiłam przedstawić tu szerszej publiczność takie oto cudo (dostępnego również na powyższym blogu)

Usiądźcie wygodnie i trzymajcie się ;]

100.000 napromieniowanych dzieci

Nie wiem co bardziej zadziwia i wydaje mi się niewiarygodne:
– to, że coś takiego mogło się stać
– to, że pokazano to w telewizji w Izraelu [źródło]

Pierwsza możliwość nie dziwi tak mocno… Tyle się przecież mówi o zagładach i ludobójstwach. Ot – kolejne. Nie pierwsze i nie ostatnie. Człowiek to takie podłe zwierze, że tylko na zagładę zasługuje. Nienawiść się szerzy wszędzie i wydaje się niemożliwe, aby na świecie zapanował pokój. Każdy kat kiedyś tam w swej historii był ofiarą, każda ofiara będzie katem…

To, że pokazano to w TV w kraju oskarżanym o uczestnictwo w tym? To jest dopiero dziwne. Wydaje się, że każdy kraj wybiela swoją historię jak może. A tu samo dokopanie sobie… nadziwić się nie mogę.

Kwestia równouprawnienia

Tyle się mówi o równouprawnieniu, więc i ja co nieco napiszę.

Istnieją w Polsce urzędy do spraw równouprawnienia i wszelakich praw rodzinnych itp, jednak nie bardzo zajmują się one sprawami równości mężczyzn wobec prawa, społeczeństwa, rodziny. Jedną z takich kwestii jest prawo do opieki nad dzieckiem.

Podaje się, że opiekę nad dzieckiem dostaje około 3% ojców w Polsce. Mówi się, że ojcowie najczęściej nie chcą opieki, jednak nawet jeśli jest to połowa to i tak wielu ojców jest pokrzywdzonych przez polskie sądy. Należy też zwrócić uwagę na to, iż społeczne wymogi (którym wielu hołduje, a jeszcze więcej potrafi wymóc na niepokornych) wymagają, aby to matka zajmowała się dziećmi, wszak ojciec w kuchni i pieluchach to widok niemęski. Ilu mężczyzn naprawdę nie chce uczestniczyć w wychowaniu dziecka, a ile nie chce zbyt mocno, bo nie wypada? Ilu godzi się na oddanie dziecka, bo tak trzeba, a ilu ze zrezygnowania, bo wie, że nie ma szans?

Mężczyzn po rozwodzie pokazuje się jako niepłacących alimentów, manipulujących na rzecz niskich alimentów, uchylających się od spotkań z dzieckiem? A ile % kobiet obciążonych alimentami je płaci i jakie są to sumy?

Ciekawy jest przykład z poprzedniego roku czy 2 lata wstecz (??) z dnia kobiet. Ojciec posiadający obywatelstwo belgijskie i mieszkający tam, zabrał swoje dziecko (również z obywatelstwem belgijskim) do siebie. Zabrał je od matki, która przetrzymywała dziecko (posiadające również obywatelstwo polskie) u siebie w domu. Kobieta ta, utrzymująca się w dużej mierze z zarobków ojca dziecka, przetrzymywała dziecko siłą. Decyzji sądu o całkowitym prawie do opieki przez któregokolwiek z rodziców nie było, zatem prawo to należało do obojga w równym stopniu. Prasa jednak podchwyciła temat i przedstawiała go w sposób jak najbardziej medialny. Otóż ojciec dziecka został oskarżony o porwanie i wywiezienie, ścigała go policja w całym kraju. Szamotaninę z matką dziecka, która nie chciała oddać go prawowitemu ojcu, przedstawiono jako „użycie siły”. Cóż za ironia losu, że działo się to dokładnie 8 marca, kiedy kobiety wykrzykują jak im źle i niedobrze. W dniu, który mija pod sztandarami „równouprawnienia”, dokonało się szkalowanie prawowitego ojca za zgodne z prawem działania i wybielanie niewinnej mamusi. Parę dni później, kiedy matka pogodziła się z ojcem, już takiego ataku nie było. Ataku na kobietę, przez furie której zapłacili podatnicy (za wszczęcie akcji policyjnej). To był piękny przykład tego jak równy w Polsce jest ojciec, a jak równiejsza jest matka.

W obliczu takiej jawnej dyskryminacji cieszą takie inicjatywy jak Stowarzyszenie na rzecz Poszanowania Prawa Dzieci i Rodziny „Ojcowie.pl.

[źródło]

To juz jakieś 16 dni

Już jakieś 16 dni nie mam nic ciekawego do napisania. Pochłonęłam się w intelektualnym marazmie wewnętrznym i chętnie zajmuję się resztą świata i filmami. Od kiedy przestawiłam się na nocny tryb życia odkryłam, że w TV czasem są całkiem ciekawe filmy. Na temat tego programu nie będę się wypowiadać, bo chce to zostawić dla siebie, ale gorąco polecam. Poza tym mam zamiar zmienić życie (wrócić do poprzedniego) i ciągle opracowuje szczegóły. Taki spokój mnie teraz napadł… idę się nim delektować ;]

Śmierci ostrzy się już kosa. Dymek z papierosa.

Nie niszczmy jamniczka!!

Janis Joplin

Oglądałam dziś, niedawno ciekawy program biograficzny o Janis Joplin. A może bardziej wywiad?

Tak czy siak: można nakręcić naprawdę dobry film, sklejając go z fragmentów wywiadów i piosenek. Sam artysta najlepiej potrafi opowiedzieć o swoim życiu i samym sobie. Nie potrzeba napuszonych znajomych, którzy nagle uwielbiają główną osobowość programu i uważają się za najlepszych przyjaciół, choć poza okiem kamery było i jest zupełnie inaczej. Nie potrzeba pustych frazesów jakiegoś narratora, który sam nie wierzy w to co mówi (ale przecież nie wypada mówić źle, wiec trzeba słodzić na silę).

Choćby cały program poświęcono na opowiadanie o nieprzyjemnościach Janis Joplin w szkole i rodzinnym mieście, o odizolowaniu, niechęci do niej itp… nic nie przedstawi tego tak dobrze jak ona sama podczas wywiadu, kiedy wróciła do miasta na zjazd z okazji 10-lecia ukończenia szkoły… Było też kilka innych wywiadów o sławie i byciu sobą, skrępowania przed kamerą…

Dlatego właśnie uważam ten program za świetny. Poprostu nie zagłuszał nadętymi bzdurami tego co i jak mówiła o sobie sama Janis Joplin.

Tego nie zobaczysz w TV

Tego nie zobaczysz w TV … bo zaburzyło by to cel „polowania na czarownice”.. tfu „walki z terroryzmem” palestyńskim.

Ciekawe jest też to, dlaczego jedni mogą bezkarnie zbroić się w broń nuklearną, a na inne kraje się napada za dokładnie to samo: Uczestnicy konferencji ONZ w sprawie energii nuklearnej

Tym razem nie „amerykańscy naukowcy” a historyk z uniwersytetu w Tel Awiwie :D

Polecam również inne artykuły z tego serwisu ;]

O co im chodzi?

„Jednak homoseksualiści to nie jedyna grupa wyłączona ze stanu kapłańskiego. Zgodnie z prawem kanonicznym, do seminarium nie zostaną przyjęte także osoby ułomne fizycznie. ”Ułomności cielesne nie pozwalające sprawować funkcji kapłańskich” to między innymi: ślepota, głuchota, brak ręki, nogi lub dłoni, a także brak palca wskazującego lub wielkiego palca u prawej ręki. Kapłan nie może być także przewlekle chory.”

Jakież to powinności ma ksiądz, które należy wykonywać najgrubszym palcem??
Ale i tak najlepsze jest to:

„Co ciekawe przyszły ksiądz nie może być też impotentem.”

A to i jeszcze więcej na: portalu bezbożnym i kłamliwym :D

Gra

Dla zdrowia… dla relaksu: [tutaj]

Richard Dawkins

W pewien sposób ten pan mi imponuje tym jak potrafi prowadzić rozmowy. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale jest w nim coś co nazywam „bezczelnością intelektualną”
Tutaj dwa odcinki jego dokumentu „Źródło wszelkiego zła?”:

„Bóg urojony”
[1/5]
[2/5] [3/5] [4/5] [5/5]
„Wirus wiary”
[1/5] [2/5] [3/5] [4/5] [5/5]

Boskie ;]

Przyśpiewki lepsze i gorsze

Cudowny komentarz :D

Podziwiam ten komentarz zarówno za styl jak i merytoryczność :D

Ludzie przegapiają takie głosy…

… a warto ich wysłuchać. Czesto takie wypowiedzi znajduja się pod artykułami o dyskryminowaniu kobiet na rynku pracy.

Polecam

Kobiety dyskryminują same siebie (swoim zachowaniem, stylem życia) oraz inne kobiety (poprzez podsycanie stereotypu). Czas to zrozumieć

„Plebania”, odcinek 1278

Plebania, odcinek 1278

200tys zł
komórki w liczbie mnogiej
kobiety w liczbie mnogiej…
aż ciężko sensownie to skomentować, żeby nie było prześmiewczo ;]
nie napisze nic, bo nie chce być chamska ;]

Raport Witolda Pileckiego

Raport Witolda Pileckiego

Raport z Oświęcimia – długie (58str.) i bardzo szczegółowe

Polityka światowa

Czytając coś takiego:
Na BBC podali, że …

…natrafić można na taki komentarz:
Czego zajęci Gruzją i Tybetem Polacy nie wiedzą

Nie potrzeba więcej komentarzy z mojej strony… same te 2 opinie mówią wiele za siebie. Godne zastanowienia…

Kantor Wymiany Walut

Polecam blog mojego ulubionego byłego forumowicza, a obecnie maniakalnego blogowicza – Mangolda.

Keep smiling za kuloodporną szybą

duża dawka cynicznego, prześmiewczego humoru ;]