Antyreklama

Od wczoraj jestem za totalnym zakazem reklamowania tabletek i innych preparatów lekopodobnych. Doprowadziła do tego pewna reklama.

Już było dobrze, już pojawiło się to miłe uczucie, że świat nie schodzi na psy i jednak jakąś rozsądność można w nim dostrzec. Pojawiła się reklama środka dla dzieci na przeziębienie czy coś podobnego, w której było jasno powiedziane, że to jest preparat silniejszy, a więc „to samo działanie, mniejsza dawka”. Podbudowało mnie to trochę, bo moda na spożywanie tabletek z byle powodu nie jest tym co powinno się propagować. Bo do tej pory reklamowano suplementy i leki przeciwbólowe na zasadzie „lepsze bo mocniejsze”. Szkodliwość lekomani jest nie mniejsza niż spożywanie alkoholu co jakiś czas, wiec dlaczego ma być to traktowane inaczej?

Wczoraj do moich oczu dotarła reklama BluMAG Jedyny. Jeśli ktokolwiek to czyta powinien zapamiętać tę nazwę ku przestrodze, właśnie po to dopuszczam się karygodnej antyreklamy :-)

Reklama jak i nazwa produktu bezpośrednio mówi, że jest to jedyny preparat z magnezem, który zapewnia 100% zapotrzebowanie na pierwiastek. Wspomniane jest też coś o zwiększeniu tego zapotrzebowania przez ministra, ale o tym nie będę się wypowiadać, bo nie wiem w jaki sposób minister to określa. Mi wydawało się, że to wynika z badań naukowych, a nie rozporządzeń. Reklama pośrednio sugeruje, że ktoś przyjmuje 15% i źle się czuje, ktoś inny przyjmuje BluMag i jest szczęśliwy. Robi się ludziom sieczkę z głowy. Stwarza się wrażenie, że muszą dostarczać dane substancje poprzez tabletki, zapominając, że do przyjmowania witamin, mikro, makro i ultraelementów służy wynalazek ewolucji, czyli spożywanie ich wraz z jedzeniem. W tej akurat reklamie już mówi się, że nie starczy domineralizowanie, ale pełna suplementacja. No i ta nazwa produktu: coś tam coś tam JEDYNY.

To się nadaje do rozpatrzenia kilku instytucjom: tych zajmującym się etyką i rzetelnością reklam, tych zajmujących się  zdrowiem i ochroną pacjentów. Ktoś inny natomiast powinien zająć się ustawą uniemożliwiającą koncernom farmaceutycznym tworzenia kłamliwego poczucia konieczności suplementacji i propagowaniu „mody” na nią.

Reklamy

1 komentarz

  1. Jurgi said,

    16/11/2010 @ 11:27

    Ano przeginają, co kawałek reklamując jako nowość coś, co od dekad jest w aptekach. A już wkurzyło mnie to: http://klub-internautow.pl/index.php?topic=1303.0


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: