Wyższość kobiet nad mężczyznami.

Mam internet na święta. Chciałam od dwóch dni już tyle napisać, ale przytłaczało mnie to, że mam tyle w głowie.

Kiedyś tam chciałam napisać o Beacie Sawickiej. Oglądałam wywiad z nią przeprowadzony przez Tomasza Lisa. Warto zauważyć, że wywiad bardzo mocno wyreżyserowany i  autoryzowany. Wywiad, który miał wybielić ja. Beata Sawicka nakreślała się w nim jako biedna, skrzywdzona istotka, osobę którą wykorzystano, grano jej uczuciami. Ona – dobra i szlachetna, chciała tylko pomóc przyjacielowi, który okazał się… Lis co prawda zadał jej jedno pytanie zaburzające jej wybielanie, lecz nie ciągną kwestii jak prawdziwy reporter zasługujący na nagrody, lecz jak sprzedawczyk medialny, który działa z odgórnych nakazów.

Oglądałam ten wywiad z zachwytem. Nie zwracając uwagi na to co mówiłą Beata Sawicka (bo nie było warte uwagi) dało się zauważyć czystą, wyrafinowaną kobiecą grę. Coś czego nie potrafią robić mężczyźni. Próbę przedstawiania siebie jako słabą, delikatną, wykorzystaną. Coś co każda kobieta robi w każdej nadażającej się okazji przeciw mężczyznom nienauczonych tak wykwintnych technik manipulacji. Coś co również jest wykorzystane w sprawie Barbary Blidy.

Kiedyś czytałam gdzieś, że to wszystko przez poporodowe uderzenie testosteronu na móżg noworodka. Samce ponoć przez to później uczą się technik manipulacji, takich jak coś co ładnie nazwano „wykluczeniem społecznym”. Czy to prawda czy nie, na co dzień widać jak na dłoni, że kobiety są bardziej zaawansowane w niecnych metodach. A najfajniejsze jest to, że mężczyznom się wydaje, że to oni rządzą światem :-)