Nie wytrzymam

Normalnie nie wiem co powiedzieć. Natknęłam się kolejny raz na przykład jawnego debilizmu i nie mogę no…

Wyobraźcie sobie, że pewnego pięknego słonecznego dnia ktoś zarządza, że od tej pory kobiety nie mogą jeść marchewek, bo marchewka jest męskim warzywem. Mężczyźni za to nie mogą jeść pomidorów, bo pomidory są żeńskim warzywem. Czyż to nie kretynizm?

Przeczytałam właśnie, że jakaś laska lubi piwo, ale to męski trunek. Co raz słyszę, że kobieta nie powinna palić. Jeszcze kiedy indziej, że nie powinna przeklinać.

Niech ktoś poda mi biologiczne cechy, które uniemożliwiają to kobietom, a sprzyjają mężczyznom!!

Jak można być tak masakrycznie głupim i niesamowicie ubezwłasnowolnionym intelektualnie, żeby takie kretynizmy powtarzać?

Reklamy

Ech ci ludzie to brudne świnie …

I znów minął mi niezauważenie tydzień. Cholera! A dzisiejszy dzień nawet się rozpocząć nie zaczął. Wiosną zawsze tak mam, że kontemplacja zmian na moim ogrodzie przysłania mi cały świat. Ponadto wiosną zaczynam lubić ludzi, ale wolałabym żeby ich nie było. Lubie takie chwile kiedy mogę się zamyślić i po obcować z naturą… tyle, że przez to zaniedbuje bloga.

Kontakt ze światem zapewniają mi znajomi poprzez wklejanie mi linków. Dziś polecę jednego z nich: [link].

Oczywiście znajdzie się dość duża grupka ludzi, którzy będą oburzeni tym, jak pewne frakcje manipulują światem. Inni nie będą wierzyli w „kolejną teorie spiskową”, bo wszystko co nie idzie po linie ogólno przyjętej jest wyśmiewane właśnie takim określeniem. A mnie jakoś wcale nie dziwi mnie to co przeczytałam. Zdziwiłabym się, gdyby ktoś tego nie robił :-)

To jest cholernie brutalne, ale taka jest natura ludzka. Każdy działa na własną korzyść, a jeśli już zdarzy mu się działać na korzyść kogoś innego, to również po to, aby później coś z tego mieć. Na egoizmie i dbaniu o swój tyłek stworzona jest całą natura.

Ludzie narzekają, że politycy kradną i obsadzają rodzinkę na stanowiskach, a jak tylko sami zajmą jakieś wyższe stanowisko, jako swoich podwładnych wpierw zatrudniają swoich znajomych bez pracy… i kiedy tylko mogą załatwiają sobie i innym taniej to co mogą z racji zajmowanego stanowiska. Po co wiec ta hipokryzja i bezsensowne marudzenie? To tylko taki mały przykład hipokryzji społecznej.

Czy to naprawdę takie dziwne i oburzające, że niektóre narody starają się wybielić haniebną część swojej historii? Albo, że niektóre bardzo wpływowe kraje robią wszystko, aby wpływać jeszcze bardziej? Albo, że starają się nie dopuszczać do rozwoju innych krajów. Albo, że wykorzystują biedniejsze kraje?

Przecież w historii każdy narzekający na tyranie mocarstwa kraj, kiedy się wybił robił dokładnie to samo. Przecież Polska też tuszuje swoje haniebne występki historyczne i nie jesteśmy o nich uczeni w szkole. Przecież nie ma człowieka, który nie próbowałby się przedstawiać w jak najlepszym świetle, chyba, że w oczernianiu siebie ma jakiś cel.

Im bardziej obserwuje pewne aspekty społeczne człowieczeństwa tym bardziej przestaje się nimi przejmować. Nie widzę możliwości, że świat stanie się lepszy, nie w kwestii polityczno-gospodarczo-społecznej. Nie ma szans, żeby zniknęła nienawiść, wyzysk, hipokryzja, obłuda. Jedyne co może zniknąć z powierzchni Ziemi to uczciwość i wszelkie pokrewne słowa. Coraz mniej przejmuje się światem. Coraz bardziej cieszy mnie przeświadczenie, że koniec cywilizacji ludzkiej zaczął zbliżać się coraz szybciej.

Chyba jednak nadal nie lubie ludzi … :-)

Teoria względności czasu

Jako by nie było są/będą niedługo jakieś tam święta. National Geografic lub jakiś inny program, który katuje zawsze w święta od 8 rano mój ojciec, ogłasza co godzinę coraz nowsze teorie odnośnie prawdziwego oblicza tego co przez 2tys lat poprzekręcał Kościół Katolicki.

Postanowiłam i ja nawiązać do święta i przypomnieć iż mam taką oto kategorie na blogu: [kategoria]. Kiedyś tam doszłam do wniosku, że rola Jezusa i Judasza z tego właśnie musicalu jest tym co sprawia, że warto być facetem ;] Aczkolwiek inny muzycy z tej wersji również są świetni. Np ten od św. Piotra ma dobry głos i gdzie indziej były „gwiaździorem”. Tu jestem jest przytłoczony przez Teda Neeley’ego i Carla Andersona. Piłat świetny ma głos i najlepiej spisał się aktorsko, ale ma zbyt poboczną role i trzeba się wczuć i dotrzymać do 23 kawałka żeby usłyszeć i zobaczyć tą jego genialność. No cóż. Nie trudno się domyślić, że musical jako całość uważam za najlepsze co w muzyce powstało w ciągu ostatnich 100 lat ;]

A teraz o względności czasu: kompletnie nie zdawałam sobie sprawy z tego ile to już mineło od ostatniego wpisu. Czas pędzi jak oszalały, a mi w głowie tylko ptactwo ogrodowe ;] Zyje jednakże tyle, że w stanie wiosennego zamyślenia o niczym i kontempletacji przyrody.

Co ja mogę powiedzieć?

Cóż można powiedzieć kiedy głupota ludzka po raz kolejny przerosła moje wyobrażenia?

Wczoraj w TV rano widziałam nius o ewakuacji pewnego szpitala dziecięcego w Łodzi bodajże. Inspektorat nadzoru budowlanego zadecydował o niej w związku z złym stanem stropu. Ponoć mógł się on w każdej chwili zawalić. Część ludzi posłusznie przeniosła się do innego szpitala. Jak zwykle jednak ktoś musiał pokrzyczeć i ponaoburzać się do kamery.

Co mówi kobieta krzykliwa kiedy dowiaduje się, że na jej dziecko może spaść sufit? Mówi, że ona nie ma zamiaru się przenosić, bo jej i dziecku jest dobrze, bo opieka jest dobra. Inna w tym czasie mówi, że to są przecież małe dzieci i jak tak można przenosić je jak zwierzątka do schroniska?

Pierwsza była wymalowaną blondyna z długimi całkiem, czerwonymi pazurami. Z oczu było widać, że krzykliwa i chętna do kamery. Druga wyglądała normalnie, ale o co chodziło z tymi zwierzakami? Że niby zwierzętom należy się ratowanie ich życia, a dzieciom nie? :-)

Jedyne co przyszło mi na myśl to to, że gdyby ten sufit naprawde spadł im na głowe, to też najgłośniej by krzyczały. Tym razem, że ich nie ewakuowano. Kolejny raz doszłam do wniosku, że nie moge czytać/oglądać różnego rodzaju wiadomości i for internetowych (jeśli ten wyraz w ogóle się odmienia przez przypadki ;] ), bo coraz bardziej nielubie ludzi. Nie wszyscy są tacy, ale jednak większość wydaje wyroki zbyt pochopnie, według stereotypów, „własnej dupy”, bez zastanowienia, bez refleksji nad racją drugiej strony, tak jak mówi większość. Niektórzy dodatkowo są wyjatkowo krzykliwi… Wolałabym chyba żyć bez internetu i telewizji, nie wiedząc jak głębokie jest to zjawisko.

Próbka mojego nowego telefonu

Właśnie dlatego wybrałam telefon, który inni nazywają „starym”… Jak się ciesze, że przyszedł cały i zdrowy, że nie zacina się joystick, że ma tylko 2 malutkie/niewidoczne bez przyglądania zdarcia, że przesłona aparatu nie lata. Marudziłam strasznie, ale warto było :-)