Postanowiłam przerzucić się na nowego musicalu. [Archiwum]
Wszystko to spotkało się z pewnym ciągiem zdarzeń, usilnie przypominającym mi o moim maniakalnym pacyfizmie. A to wybory w USA i dokument o kandydatach (patrz [TU] ), a to moje wczorajsze dociekanie przyczyn katastrofy tunguskiej, dziś dokument o kulisach powstawania Hair. Padło właśnie na musical.
Wszędzie przez moje muzyczne życie przetaczają się jacyś narkomani i zboczeńcy. Cholera nawet Bob Dylan przechodził przez okres religijnie muzycznych uniesień. Czy i ja kiedyś dosięgnie muzycznej “grzeczności” w jakiejkolwiek formie? :D
Będę tutaj wklejać wiersze Zbigniewa Herberta. Nie wszystkie – jedynie kilka, których sensu wklejenia tu nie do końca rozumiem. Po prostu w pewien sposób psuja tu bez względu czy są lepsze czy gorsze.
Wklejać będę je w komentarze, gdyż wklejanie ich jako zwykłe notatki za bardzo rozbiło by całokształt przestrzenny mojego bloga.
Aby obecność nowego wiersza była widoczna być może będę przenosić wątek na wierzch wszystkich notatek (nie obiecuje).