Trzeba być wielkim fanem Deep Purple, żeby uważać, że Ian Gillan wyśpiewał rolę Jezusa lepiej niż Ted Neeley. Choć musze przyznać, że Gillanowi Gethsemane wyszło całkiem dobrze. Ustawiam go na 3 miejscu. Na drugim znajduje się Steve Balsamo ;]
Jesus Christ Superstar
18/08/2008 @ 13:28 (Jesus Christ Superstar)
Wyjaśnię o co chodzi z tym całym wklejaniem filmików: otóż ocipiałam na punkcie tego musicalu ;] Strasznie mnie porusza śpiewem, librettem i “historycznym” i “ludzkim” spojrzeniem na temat. Bardzo poruszył mnie watek Judasza. Rzadko kiedy poświecą mu się tyle uwagi, przeważnie bywa zły. Tutaj natomiast właśnie on wyraża najwięcej emocji i zaangażowania. Scena śmierci … nawet nie umiem tego opisać. Tak wiec chciałam mieć wszystko w jednym miejscu – i mam ;]