
Niektórzy popełniają wyjątkowo dużo gaf. Niektóre z tych gaf są niesamowicie żenujące. Jedna z nich jest Artur Borubar i Roger Pererio. Nie dość, że jest wyrazem lekceważenia tego czym emocjonuje się duża część rodaków, to jeszcze wskazuje na problemy z nietolerancją alkoholu (bo wątpię, żeby takie przejęzyczenie było efektem tylko pomyłki oraz, że pozwolili by na to spece od wizerunku).
Żenujące jest jednak jeszcze coś: szukanie takich gaf na silę, wyśmiewanie na silę. W ubiegającym tygodniu hitem było to zdjęcie, choć nie wielkiej wagi (na co wskazywało umiejscowienie tego niusa w serwisach mniejszej “powagi”).
Co takiego mnie w tym żenuje? Zachowanie ludzi, którzy wyśmieli prezydenta zakrywając tym swoje kompleksy.
Co ja widzę na tym zdjęciu? Próbę wyjścia z niezręcznej sytuacji w jakiej postawiono (może celowo, może nie) prezydenta, poprzez utrzymanie jednakowej odległości między przedstawicielami wrogich obozów politycznych. Próbę bycia ponad podziałami. W zasadzie należy się uznanie za to zachowanie (oczywiście w kontekście wcześniejszych zachowań Zapewne gdyby prezydent się nie spóźnił dodatkowego krzesła by nie było.
Ostatnio za mocno się bulwersuję :-)
Jurgi Filodendryta powiedział
30/08/2009 @ 20:41
Bo ja wiem… chyba się nie zgodzę. Zdjęcie jest po prostu śmieszne i tyle, byłoby śmieszne z dowolnym politykiem. A że trafiło się komuś, kto sam się wcześniej ośmieszył milionem gaf, to jest śmieszne podwójnie.
Oczywiście ma znaczenie i to, że LK należy do najbardziej nielubianych polityków. Jego brat jest wprawdzie nielubiany jeszcze bardziej, ale chyba mniej obśmiewany (bo daje mniej pretekstów).
John Cooper powiedział
31/08/2009 @ 08:20
Bo jego ego nie mieści się na krześle :P
John Cooper powiedział
01/09/2009 @ 09:20
Na jednym krześle, miało być :)
ON powiedział
20/09/2009 @ 16:01
Pierdolisz. Poprostu ten maly karypel jest debilem do kwadratu i nic nie zmieni ze zachowuje sie jak ostatnia ciota.