… miałam cały tydzień zawalony załatwianiem pracy i myśleniem jak wszystko rozegrać. Ostatecznie dostałam 3 różne prace (wszystkie w około mojego wyuczonego zawodu). Mogłabym też postarać się o jeszcze jedną, ale tamta byłaby bardzo niepewna.
Jutro mam stawić się już do pracy. Będę zatrudniona na czas określony, więc muszę się jakoś wykazać. Sęk w tym, że czuje się coraz głupsza. To co mam robić nie było bezpośrednio nauczane podczas studiów. Trzeba by więc “główkować na około” tematu, a ja w stresowych sytuacjach wszystkiego zapominam i staje się straszną kretynką. Na szczęście z tego co zdążyłam zauważyć, to atmosfera w firmie jest raczej luźna, więc może nie będzie źle.
Poza paniami w księgowości czy czymś takim będę jedyną dziewczyną (jedyna z branży) do czasu powrotu pewnej zaciążonej. Zapewne będę więc ciekawostką biologiczną :-)
Zaczynam się troche obawiać …
Tristan-c powiedział
23/05/2009 @ 13:30
Dasz radę ! absolutnie .
Gratuluję.
Seth Destructor powiedział
15/06/2009 @ 20:17
Misio, hop hop! Gdzieś ty?
Zdesperowany Królik powiedział
20/06/2009 @ 15:26
A no pracowałam, byłam w delegacji… resztę opisze w nowym niusie ;]