Normalnie nie wiem co powiedzieć. Natknęłam się kolejny raz na przykład jawnego debilizmu i nie mogę no…
Wyobraźcie sobie, że pewnego pięknego słonecznego dnia ktoś zarządza, że od tej pory kobiety nie mogą jeść marchewek, bo marchewka jest męskim warzywem. Mężczyźni za to nie mogą jeść pomidorów, bo pomidory są żeńskim warzywem. Czyż to nie kretynizm?
Przeczytałam właśnie, że jakaś laska lubi piwo, ale to męski trunek. Co raz słyszę, że kobieta nie powinna palić. Jeszcze kiedy indziej, że nie powinna przeklinać.
Niech ktoś poda mi biologiczne cechy, które uniemożliwiają to kobietom, a sprzyjają mężczyznom!!
Jak można być tak masakrycznie głupim i niesamowicie ubezwłasnowolnionym intelektualnie, żeby takie kretynizmy powtarzać?
Jurgi powiedział
23/04/2009 @ 22:55
Wszyscy nie powinni palić. Może poza Palikotem, ale też bym optował przeciw, bo mi sierściuchów szkoda.
Seth.Destructor powiedział
24/04/2009 @ 13:51
Wiesz, to zależy. Dobra kumpela to może palić, pić piwo, przeklinać, opowiadać świńskie żarty i bekać. Ale emocjonalnie to się z kumpelami raczej nie idzie związać.
Jan Hus Na Stosie powiedział
25/04/2009 @ 20:48
Kiedyś już to na forum pisałem ale może nie doczytałaś, Ty powinnaś urodzić się facetem. Może wygląd masz kobiety (nie wiem, nie widziałem), ale mentalnie jesteś 100% facetem, zero kobiecości, a fuj…
Tristan-c powiedział
25/04/2009 @ 22:39
A ty Janie Husie conajmniej powinieneś się urodzić pieskiem dobermanem i powinni Cie uśpić za szczekanie takich obelg .
Jan Hus Na Stosie powiedział
25/04/2009 @ 22:52
A Ty Tristan-c powinieneś co najmniej kupić sobie słownik języka polskiego, pamiętaj, “co najmniej” ;]
s. powiedział
26/04/2009 @ 14:40
Kobieta nie powinna palic. owszem, w okresie ciazy/karmienia (a jesli to planowana to i jakis czas przed). chce to pali, jej mniej lub bardziej swiadoma decyzja. nie mowie tu o skrajnych przypadkach, gdzie baba kopci jak parowoz i smierdzi dymem jak rasowy menel.
a jak ktos twierdzi, ze kobiecie papieros nie pasuje, to chyba “kobiety fatalnej” lat 30, 40 (Bette Davis czy Marlene Dietrich) z dymkiem nie widzial ;)
Tristan-c powiedział
26/04/2009 @ 22:10
Hahahaha … przykro mi nie potrzebuję a jeśli zrobiłem literówkę to trudno…mam to gdzieś ale widać Cię to boli. To przepraszam poczwaro z psiego odchodu.
Zdesperowany Królik powiedział
02/05/2009 @ 12:47
Do Jurgiego:
Tak oczywiście. Nikt nie powinien palić, ale nie widzę powodu dla którego to kobiety nie powinny palić BARDZIEJ.
Do Setha:
Oczywiście możesz chcieć się wiązać nawet z hipopotamem i nic mi do tego. Każdy ma pewne kryteria. Ja np stawiam na szczerość. Nigdy w życiu nie związałabym się z facetem, który przy mnie udaje dżentelmena, a jak nikt nie widzi klnie jak szewc. A uwierz mi, ze miałam okazje widzieć wiele takich dziewczyn, z którymi mógłbyś się związać emocjonalnie, a prywatnie klnących tak, ze nawet takiej chamicy jak ja więdły uszy. Pojmowanie podziałów płciowych jako: mężczyźni mogą przeklinać i bekać po piwsku, bo to jest takie męskie, kobiety natomiast nie mogą bo muszą być delikatne..prowadzi właśnie do takich zachowań. Niepojętne jest dla mnie też to dlaczego ktoś otaczający się niekulturalnymi ludźmi miałby nagle chcieć posiadać kulturalnego partnera. Jeśli kogoś razi brak ogłady to raczej nie będzie szukał sobie takich kolegów. Chyba, że jest marnym pozerem, który partnerów dobiera sobie nie jako “partnerów życiowych”, a kolejny gadżet do pokazywania bekającym kolesiom.
Mierzi mnie zarówno takie traktowanie kobiet – partnerek jak mężczyzn jako partnerów. Część mężczyzn zamiast być po prostu ludźmi, jest pozerami, którzy muszą mieć określona partnerkę, jakby żywcem z reklam płatków śniadaniowych. Kobietę, z którą będą mogli robić wszystko (a taka jest przecież definicja kumpla), ale taką która będzie pasować do pewnego stereotypu, a przede wszystkim będzie dobrze wyglądała w oczach kolegów. Z drugiej strony mamy kobiety, które mężów dobierają sobie względem rozmiaru portfela i samochodu. Przecież o tym jakie są decyduje to, czy ich mąż będzie przyjeżdżał pod nie do pracy, żeby koleżankom żyłki naprężały się z zazdrości. To jest ten sam schemat pozorowania się na bezmózgie zabawki, gdzie trzeba być manekinem z obrazków z kolorowych pismach, a nie zwyczajnym człowiekiem.
Tyle, że wróć uwagę na to, że kobiety, które dobierają facetów ze względu na to ile mają kasy nazywa się dziwkami i wszystko jest OK…. Mężczyzn, którzy sprzedają się za możliwość pokazania się w towarzystwie “odpowiedniej partnerki”, już nikt tak nie nazwie. A przecież i jedno i drugie zachowanie jest zwyczajnym pozerstwem. Jeden i drugi przypadek jest w pewnym stopniu sprzedawaniem swojego JA.
Zdesperowany Królik powiedział
02/05/2009 @ 13:02
Do Jana Husa Na Stosie:
Ja rozumiem, że jesteś rozżalony pewnym wątkiem na forum, bo nie potrafisz pojąć tego, że można patrzeć na świat inaczej niż Ty i te wszystkie idee, które masz wbite w głowę i nawet nie potrafisz ich obronić. Zwróć uwagę, że w tamtym wątku nie podałeś ani jednego argumentu, a jedynie uprawiałeś zwyczajne pieniactwo. A przecież argumentów na które mógłbyś odpowiedzieć, pytań skierowanych do Ciebie z prośbą o wyjaśnienie Twojego stanowiska było wiele. Nie tylko ja zwróciłam uwagę na to, że wychodzą z Ciebie pewne kompleksy, których nawet nie potrafisz zdefiniować.
Homo Sapiens jest definiowany jako gatunek odznaczający się dużym rozwojem tak zwanego myślenia abstrakcyjnego. Niektórzy wręcz uznają to za argument wyciągający człowieka współczesnego z królestwa zwierząt i ustanawiają dla niego osobne królestwo w systematyce, lecz jest to zbyt wątły argument. Nie mniej należy pamiętać o systematyce, która jasno wskazuje, że aby móc być uznanym za kobietę/mężczyznę należy na początku stać się kręgowcem, naczelnym, człowiekiem, a dopiero później nabywać drugorzędne cechy płciowe. To co pokazałeś w tamtym wątku świadczy dobitnie o tym, że kompletnie pomyliły Ci się kierunki. Nie wykazałeś się żadna ze zdolności przypisywanej gatunkowi ludzkiemu. Na zasadzie “bo tak i już” to działa jamochłon kiedy przechodzi procesy trawienia.
Zdesperowany Królik powiedział
02/05/2009 @ 13:04
Oświadczam wszem i wobec, że nie będę tolerować przepychanek słownych. Nie będę również tolerować zaczepek na tle literówek, bo takie żenujące zaczepki nie są godne tego miejsca.
Jeśli jeszcze raz ktokolwiek wejdzie w pyskówkę zostanie dożywotnio zbanowany.
Jan Hus Na Stosie powiedział
02/05/2009 @ 15:23
Do zdesperowanego królika:
Są pewne idee do których udowadniania, że są bzdurami nawet nie będę się zniżał bo to i tak nie ma sensu, podobnie jak mało który historyk wdaje się w jałowe dyskusje z Davidem Irvingiem, który zaprzecza istnieniu holokaustu. Po prostu momentami piep.rzysz trzy po trzy, że dosłownie ręce opadają a niektóre Twoje stwierdzenia sprawiają wrażenie spontanicznie napisanej głupoty bez głębszego zastanowienia się nad sensownością i mądrością tego co chcesz przekazać innym.
I masz racje, są pewne granice w patrzeniu innym na świat niż mój których nie toleruję, z którymi się nie zgadzam i głośno wyrażam swoją dezaprobatę. I to nie ma nic wspólnego z tym czy mogę coś pojąć czy nie. Twój zarzut wobec mnie jest na poziomie postmodernistów, którzy wszystkich swoich oponentów mających inne zdanie niż oni wrzucają do jednego worka z napisem “oni po prostu nie potrafią tego pojąć”. A Twój tekst o Homo Sapiens wspaniale wpisuje się w postmodernistyczny bełkot, typowy przerost formy nad treścią, który poza kilkoma zgrabnymi porównaniami i biologiczno-psychologicznymi analogiami nie wnosi kompletnie nic.
Tak w ogóle Ty czasem czytasz to co piszesz? Weźmy Twoje zdanie:
“Nie tylko ja zwróciłam uwagę na to, że wychodzą z Ciebie pewne kompleksy, których nawet nie potrafisz zdefiniować.”
Przecież ono jest pozbawione logiki. Skoro Ty uważasz, że mam kompleksy to chyba Ty je powinnaś zdefiniować a nie ja sam. Gdyż ja osobiście nie uważam abym miał jakieś kompleksy, czasem przemawia przeze mnie irytacja, ale to nie są kompleksy. Ale oczywiście Ty jako wytrawny psycholog pewnie wiesz lepiej. Podobnie jak niektóre forumowiczki, które po przeczytaniu niektórych moich postów klasyfikują mnie po stronie radykalnej prawicy i nawet przez myśl im nie przejdzie, że mogę być ateistą o nastawieniu antyklerykalnym. Ale oczywiście to by zaburzyło cały ich wyimaginowany obraz mojej osoby, jaki sobie w swoich móżdżkach stworzyły.
Poza tym czasem mam wrażenie, że niektóre swoje posty piszesz aby sprowokować i jedynym ich celem jest wywołanie czyjegoś oburzenia, nazwijmy to takie niewinne dokopanie normom moralnym (nie lubię tego określenia) jakie ktoś wyznaje. Oczywiście mogłabyś to samo napisać w delikatniejszy sposób, ale wówczas nie miałabyś z tego takiej radochy, prawda?
Zresztą sama kiedyś napisałaś, że Ty nie lubisz ludzi. Nie wiem na ile w tym było ironii a na ile stwierdzenie pewnego faktu, ale jak się Ciebie czasem czyta to można odnieść wrażenie, że rzeczywiście tak jest.
Zdesperowany Królik powiedział
03/05/2009 @ 17:35
Muszę Ci przyznać rację: to prawda, że ostatnio lubuję się w nielogicznych i sprzecznych wewnętrznie zdaniach. A im zdanie bardziej pokręcone i niepojętne, tym większą radość mi sprawia. Wzięło się to po części z tego, że postanowiłam mniej dosadnie się wyrażać i pisać tak, aby było całkowicie bezpłciowo :-) Właśnie poczyniłam gdzieś bardzo skomplikowaną wypowiedz i masz rację: sprawia mi to głupkowatą radość. Ot taka fanaberia :-)
Słusznie też zauważyłeś: nie pre bezmyślnie za tym co mówią inny, ale sama staram się rozwikłać wszelkie dylematy moralne. Nie jestem bezmózgim cyborgiem, który wypełnia rozkazy normatywne, “bo tam ma być i już”. Pewnie nie zdajesz sobie sprawy, ale to dzięki ludziom wyśmiewającym i buntującym się przeciw porządkowi normatywnemu, acz bezsensownemu świat wygląda jak wygląda, zamiast mentalnie stać w miejscu od setek lat.
Co do kompleksów.
Pewnie Cie to zdziwi, ale można doskonale zdawać sobie sprawę ze swych kompleksów. To właśnie właściwe zdefiniowanie ich we własnym rozumie jest podstawą do walki z nimi. Ale są też ludzie, którzy pienią się i szczekają na pewne tematy, gdyż strasznie ich dotykają, choć nie widzą jak i dlaczego. Taki ktoś nie potrafi jasno wyrazić swego światopoglądu, przedstawić go za pomocą racjonalnych argumentów. Kiedy ktoś nie wie co powiedzieć, a jednak jest głęboko dotkniętym, najczęściej wybucha złością i obrażaniem wszystkich, którzy odważyli się zachwiać idealny, acz niepojęty stan głębokiej podświadomości delikwenta. (hahaha zdanie dedykowane specjalnie dla Ciebie). I to właśnie widać na Twoim przykładzie.
Ponadto:
Nie mam zamiaru szczekać (bo to co uprawiasz na forum i tu to nie jest rozmowa) z kimś, kto jedynie puszcza piane z ust i miota się bezsensownie, nie próbując nawet podjąć najbardziej miernej rozmowy. Ponadto to nie jest miejsce. Było trzeba wykłócać się o swoje racje w tamtym wątku, z tamtymi osobami. Pewnie brak Ci było odwagi stawić czoła sam jedne tylu osobom.
Założę się, że będziesz nadal się pienił, wiec od razu ostrzegam: nie mam zamiaru dalej ciągnąć tej gry “kto więcej piany z ust wytoczy”, ani tu ani na forum.
Bez odbioru