I znów minął mi niezauważenie tydzień. Cholera! A dzisiejszy dzień nawet się rozpocząć nie zaczął. Wiosną zawsze tak mam, że kontemplacja zmian na moim ogrodzie przysłania mi cały świat. Ponadto wiosną zaczynam lubić ludzi, ale wolałabym żeby ich nie było. Lubie takie chwile kiedy mogę się zamyślić i po obcować z naturą… tyle, że przez to zaniedbuje bloga.
Kontakt ze światem zapewniają mi znajomi poprzez wklejanie mi linków. Dziś polecę jednego z nich: [link].
Oczywiście znajdzie się dość duża grupka ludzi, którzy będą oburzeni tym, jak pewne frakcje manipulują światem. Inni nie będą wierzyli w “kolejną teorie spiskową”, bo wszystko co nie idzie po linie ogólno przyjętej jest wyśmiewane właśnie takim określeniem. A mnie jakoś wcale nie dziwi mnie to co przeczytałam. Zdziwiłabym się, gdyby ktoś tego nie robił :-)
To jest cholernie brutalne, ale taka jest natura ludzka. Każdy działa na własną korzyść, a jeśli już zdarzy mu się działać na korzyść kogoś innego, to również po to, aby później coś z tego mieć. Na egoizmie i dbaniu o swój tyłek stworzona jest całą natura.
Ludzie narzekają, że politycy kradną i obsadzają rodzinkę na stanowiskach, a jak tylko sami zajmą jakieś wyższe stanowisko, jako swoich podwładnych wpierw zatrudniają swoich znajomych bez pracy… i kiedy tylko mogą załatwiają sobie i innym taniej to co mogą z racji zajmowanego stanowiska. Po co wiec ta hipokryzja i bezsensowne marudzenie? To tylko taki mały przykład hipokryzji społecznej.
Czy to naprawdę takie dziwne i oburzające, że niektóre narody starają się wybielić haniebną część swojej historii? Albo, że niektóre bardzo wpływowe kraje robią wszystko, aby wpływać jeszcze bardziej? Albo, że starają się nie dopuszczać do rozwoju innych krajów. Albo, że wykorzystują biedniejsze kraje?
Przecież w historii każdy narzekający na tyranie mocarstwa kraj, kiedy się wybił robił dokładnie to samo. Przecież Polska też tuszuje swoje haniebne występki historyczne i nie jesteśmy o nich uczeni w szkole. Przecież nie ma człowieka, który nie próbowałby się przedstawiać w jak najlepszym świetle, chyba, że w oczernianiu siebie ma jakiś cel.
Im bardziej obserwuje pewne aspekty społeczne człowieczeństwa tym bardziej przestaje się nimi przejmować. Nie widzę możliwości, że świat stanie się lepszy, nie w kwestii polityczno-gospodarczo-społecznej. Nie ma szans, żeby zniknęła nienawiść, wyzysk, hipokryzja, obłuda. Jedyne co może zniknąć z powierzchni Ziemi to uczciwość i wszelkie pokrewne słowa. Coraz mniej przejmuje się światem. Coraz bardziej cieszy mnie przeświadczenie, że koniec cywilizacji ludzkiej zaczął zbliżać się coraz szybciej.
Chyba jednak nadal nie lubie ludzi … :-)
Tristan-c powiedział
20/04/2009 @ 21:51
Generalnie mógłbym się zgodzić …ALE ! Uważam ,że nie musi tak być jak jest.Ludzie..Ludzkość może stać się lepsza dla siebie.Może “ewoluować” świadomościowo .Jest wstanie ogarnąć swój świat i zrozumieć ,że żyjemy na planecie tętniącej życiem przez to pięknej. I że świadomość siebie jako rodzaju ludzkiego i roli jaką pełnimy daje nam ogromne możliwości rozwoju i ,że już dawno bylibyśmy na tyle rozwinięci żeby np kolonizować inne bliskie nam planety. Już dawno przestalibyśmy eksploatować ślepo zasoby ziemi kiedy mamy niewyczerpalne niemal odnawialne źródła energii wielokrotnie większe niż zapotrzebowanie w dniu dzisiejszym .
Ludzie muszą się obudzić i odrzucić wszystkie schematy ograniczające ich. Ale nigdy do tego nie dojdzie póki rządzi nami pieniądz. I to jest najwiekszy problem .System monetarny musi upaść !
Zdesperowany Królik powiedział
21/04/2009 @ 00:12
Tak, ale to jest kolejna utopie. Jedna z tysiąca jakie powstały w historii cywilizacji ludzkiej. Tyle, że wiele z tych utopi zmieniało się w horrory. Np taki socjalizm w założeniach jest właśnie takim idealnym światem. Sęk w tym, że kiedy społeczność będzie dążyć ku “dobru” społecznemu, to zawsze znajdzie się jakaś szuja, która to wykorzysta. A mendy będą zawsze. To jest skutek uboczny natury ludzkiej i ewolucji (nie tylko biologicznej, ale głownie społecznej – rozwój cywilizacji też w dużej mierze opiera się na egoizmie jak i lenistwie).