Aerobiczna szóstka Weidera

Aerobiczna szóstka Weidera Od jakiś 4 lat mniej ćwiczę. Od roku prawie w ogóle. Kondycja spadła mi tragicznie, ciało nie dość, że większe to jeszcze flakowate. A ja zawsze chciałam mieć silny brzuch i tyłek jak Jagienka z krzyżaków… Postanowiłam zatem wrócić do katowania się na siłowni i ponadto ćwiczeń domowych. Jestem już po miesiącu wracania do formy. Siłowo wróciłam szybko, ale nie dam rady wykonywać już tyłku powtórzeń na brzuch i tyłek jak kiedyś.

Postanowiłam spróbować “aerobiczną szóstka Weidera” i jestem już przy 8 dniu. Czuje, że mam o wiele bardziej sprawny brzuch niż 1-2 dnia. Ale jak nie zanudzić się i nie pomylić się w liczeniu przy 24 powtórzeniach, kiedy mam problemy z liczeniem do 8 ?? :-)

5 komentarzy

  1. Jan Hus Na Stosie powiedział

    10/02/2009 @ 20:41

    zmobilizowałaś mnie :) Kilka dni temu przeglądałem swoje zdjęcia znad morza sprzed 7 lat, kurde wtedy miałem fajny brzuszek. A teraz… gruby nie jestem ale… :/ Właśnie wydrukowałem sobie ten rysunek z ilością powtórzeń i zaczynam ćwiczyć. Mam nadzieję, że dam radę i nie wymięknę ;)

  2. Zdesperowany Królik powiedział

    12/02/2009 @ 15:30

    Jeszcze możesz poszukać serii ABSII czy coś takiego. Też fajne tyle, że chyba bardziej uciążliwe w wykonywaniu. Uciążliwe w znaczeniu, że “nie tak przyjemne i bezproblemowe”. Podejrzewam nawet, że ABS lepiej rozwija brzucha. Zresztą ćwiczenia trzeba zmieniać. Po 42dni A6W nie ma sensu już dalej tego robić, bo mięśnie będą zbyt przyzwyczajone.Wtedy zacznę stosować inne zestawy.

    Dziś będę robić już serie po 10 powtórzeń. Na razie fajnie jest: ciepło się robi i trochę boli na koniec. Tyle, że monotonne to jest, po 5 minutach od skończenia ćwiczenia nic już nie czuje. Co prawda widzę po brzuchu, że silniejszy jest, spięty i mocniej “wciąga się”… Boję się, że monotonia zabije mój zapał do ćwiczeń ;]

    Na forach kulturystycznych ludzi pisali, że boli ich kręgosłup, że mają zakwasy. Ja nic takiego nie odczuwałam. Trzeba jednak przyznać, że ruchy wykonywałam tylko tak, żeby podnieść głowę i barki i w początkowych seriach łopatki (już w 3 serii nie dam rady ich podnosić za każdym razem). Podnoszenie kręgosłupa wyżej nie ma sensu, bo wprowadza się do pracy inne mięśnie i odciąża te odpowiadające za kaloryfer i płaski brzuch (czyli te które w tym zestawie są docelowe).

    Pisz jak Ci idzie ;]

  3. piotr powiedział

    14/05/2009 @ 07:27

    DZis mam 4 cykl i czuje bole w oklicy brzucha i szyi czy to normalne pozdrawiam

  4. Zdesperowany Królik powiedział

    15/05/2009 @ 13:47

    Ogólnie w ćwiczeniach powinno się czuć tylko ten mięsień, który jest ćwiczony. Ja też miewam problemy z szyją, a dokładnie przednią jej częścią. To jest efekt napinania. Może świadczyć, że brzuch jest za słaby i zbyt mocno “ciągnie się” głową, ale ja mam czasem ten problem mimo silnego brzucha. Po prostu podczas ćwiczeń samoistnie spinam szyje i nie potrafię jej rozluźnić. Podczas tych lutowo-marcowych ćwiczeń dopadło około 30dnia. Paskudna sprawa :-) Trzeba z tym walczyć, uczyć się rozluźniać. Zasada jest taka, że należy unosić tułów tak, aby móc okręcać głową na boki bez żadnego problemu i nie przechylać jej do przodu.

    Brzuch boleć może, ale jeśli jest to inny ból niż typowe zakwasy (bardziej intensywny) to może też być jakaś kontuzja.

    Od poniedziałku zaczynam znów ćwiczyć, bo systematyczność tych ćwiczeń pomaga mi w kontrolowaniu się.

  5. Robert powiedział

    01/07/2009 @ 13:04

    Co do a6w to polecam goraco również stronke:

    szóstka weidera

    Jesttam mnustwo komentarzy oraz filmik jak należy to wykonywać

    Pozdrawiam
    Robert

    p.s. 3ci tydzien a6w..daje rade


Napisz komentarz